Wedle nazwy bloga "Coś z niczego" to podzielę się teraz jedzonkiem, a dokładniej placuszkami zrobionymi właściwie prawie z niczego, a na dodatek bardzo szybko.
Bierzemy mąkę wsypujemy ją do miski. Dodajemy do niej zioła wedle własnego uznania, ja najlepiej lubię zioła prowansalskie, oregano,ale można wykorzystać różne jakie mamy. A często mamy takie zioła których nie wiemy do czego wykorzystać, albo nam nie smakują warto spróbować w plackach bo zazwyczaj w nich smakują inaczej.Tak więc do mąki dodajemy zioła,sól ( musimy wziąć pod uwagę czy mamy nie solone zioła, bo jak są z solą to soli dajemy odpowiednio mniej ), troszkę oleju i wody tak by zagnieść ciasto. Można też dodać sody lub proszku do pieczenia będą pulchniejsze. Formujemy z ciasta małe kulki, rozgniatamy je i smażymy w patelni na oleju na taki złotawy kolorek.
Jak ciut wystygną można zabrać się do konsumpcji. Można je jeść z różnymi sosami, wędlinami, dżemem, itp. po prostu zamiast chleba. Ja uwielbiam je same -PYCHOTKA!
Zachęcam do smażenia takich placuszków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz